Pseudohodowla psów – co to jest i dlaczego nie powinniśmy kupować psa z takiego miejsca?

09/03/2022 Porady, pomysły, wskazówki, Z psem na co dzień

Planowanie zakupu rasowego psa wiele osób rozpoczyna od przeglądania dostępnych w Internecie ofert. Duże zróżnicowanie ogłoszeń, zwłaszcza pod względem proponowanej ceny szczeniaków, może wprawić w konsternację.

Czemu w jednej hodowli trzeba zapłacić kilka tysięcy za psa, na którego czeka się miesiącami, gdy ktoś inny oferuje podobne szczeniaczki od ręki za ćwierć tej kwoty? Niestety bardzo prawdopodobne, że za okazyjnie tanią ofertą kryje się pseudohodowla psów. W poniższym artykule postaram się krótko wyjaśnić dlaczego świadomy miłośnik zwierząt nie powinien decydować się na zakup szczeniaka z takiego miejsca.

Co to jest pseudohodowla psów?

Na wstępie zaznaczmy, że prowadzenie pseudohodowli jest praktyką niezgodną z prawem. Od 2012 roku w Polsce, zgodnie z zapisem nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt, rozmnażanie zwierząt domowych w celach handlowych jest zabronione, z wyjątkiem zarejestrowanych hodowli. Mianem pseudohodowli określa się zatem niezarejestrowaną w odpowiednim podmiocie, a więc prowadzoną bez właściwych uprawnień hodowlę nierodowodowych zwierząt domowych. Proceder ten bardzo często dotyczy psów, zwłaszcza przedstawicieli modnych i popularnych ras. Pochodzące z pseudohodowli szczeniaki nie są psami rasowymi, nawet jeśli treść reklamujących je ogłoszeń próbuje nas przekonać, że jest inaczej.

Co ważne różnice między rzetelnie prowadzonymi hodowlami a pseudohodowlami nie sprowadzają się wyłącznie do prawnego statusu i niuansów w nazewnictwie. Świadomy nabywca psa nie powinien ulegać wrażeniu, że skoro nie planuje np. uczestniczenia ze swoim podopiecznym w psich wystawach, nie musi zwracać uwagi na „papierki”. Pseudohodowla to działalność nastawiona przede wszystkim na łatwy zysk finansowy, oparta o masowe rozmnażanie psów bez zobowiązań i kontroli. Jak nie trudno sobie wyobrazić, tam gdzie na pierwszy plan wysuwają się pieniądze, dobrostan zwierząt staje się poważnie zagrożony. By zwiększyć możliwy dochód ze sprzedaży szczeniaków po konkurencyjnej cenie, pseudohodowcy szukają oszczędności przy wydatkach na warunki życia psów.  Nie dbają też o czystość rasy i odpowiednie badanie rozmnażanych osobników, które ma służyć wyeliminowaniu wad genetycznych. W efekcie do sprzedaży trafiają psy o złym stanie zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego, w dodatku nie prezentujące wielu cech rasy, którą mają przypominać wyglądem.

Hodowla a pseudohodowla

Odpowiedzialni hodowcy działają zgoła inaczej. Za główny cel swojej działalności stawiają dbanie o prawidłowy rozwój rasy. W takiej hodowli czynnikami branymi pod uwagę przy selekcji osobników do rozrodu są więc w pierwszej kolejności zdrowie psów, później charakter i na końcu – wygląd zgodny ze wzorcem FCI (Międzynarodowej Federacji Kynoligicznej). Nie dopuszczalne jest między innymi (często praktykowane w pseudohodowlach) krzyżowanie blisko spokrewnionych ze sobą zwierząt, gdyż praktyka ta prowadzi do nieodwracalnych zmian genetycznych, w tym dziedziczenia ciężkich schorzeń, które mogą uzewnętrznić się dopiero w drugim lub kolejnym pokoleniu. Rzetelne prowadzenie rejestrowanej hodowli wiąże się z koniecznością ewidencji rodowodu psów, dopełnieniem rozlicznych formalności, uczestniczeniem z psami w wystawach i zawodach oraz prowadzeniem badań (np. pod kątem chorób genetycznych właściwych danym rasom).

Dodatkowo nie należy zapominać o prawidłowej opiece nad psimi podopiecznymi, która obejmuje zarówno wysokiej jakości karmę, profilaktykę i stałą opiekę weterynarza, jak i zapewnienie psom spokojnych warunków życia oraz realizację charakterystycznych dla danej rasy potrzeb. Psie mamy potrzebują przerw między ciążami, szczeniaki – rozsądnie prowadzonej socjalizacji. Wszystkie te elementy wiążą się z nakładem sporych środków finansowych i czasu, co w znacznej mierze tłumaczy pozornie tylko wygórowaną cenę psów pochodzących od uznanych hodowców.  Należy jednak pamiętać, że wyłącznie tak kompleksowe podejście pozwala oddać do rąk nowego opiekuna szczeniaka zdrowego, nie przejawiającego problemów behawioralnych oraz obdarzonego nie tylko wyglądem, ale też charakterem przypisywanym danej rasie.

Tymczasem zakup szczeniaka od pseudohodowcy można porównać raczej do przysłowiowego kupowania kota w worku. Niejednokrotnie kwoty, jakie nowy opiekun zapłaci za konieczne długotrwałe leczenie psa czy konsultacje z behawiorystami, znacznie przewyższą koszt zakupu droższego szczeniaka z dobrej hodowli. Pseudohodowcy, który najpewniej urwie kontakt z nabywcą tuż po dokonaniu sprzedaży, nie będzie to już jednak interesowało.

Ale to nie rozczarowanie nabywców jest w całym procederze pseudohodowli najgorsze, a – skwapliwie ukrywane przed oczami klientów – cierpienie zwierząt. Oczywiście wśród niezrzeszonych hodowców też zdarzają się tacy, którzy z sercem dbają o psich podopiecznych, zapewniając im opiekę zdrowotną i przyjazne środowisko życia. Nawet oni jednak, bez właściwej wiedzy na temat genealogii rasy, planowanym „na oko” rozmnażaniem psów przyczyniają się do szerzenia wad genetycznych i skazują nowe pokolenia zwierząt na życie w cieniu choroby czy niepełnosprawności.

Co gorsze w wielu pseudohodowlach dochodzi do znacznie bardziej drastycznych zaniedbań. Psy trzymane są całe życie w ciasnych klatkach, nie wychodzą na dwór. Nie mają zapewnionej opieki weterynaryjnej ani zbilansowanego pokarmu, co prowadzi do wad rozwojowych szczeniaków. Rodzą się i żyją w stresie. Nie znają miłości opiekuna, o odpowiedniej socjalizacji w pierwszych tygodniach życia nie wspominając. Największą tragedię przeżywają zaś dosłownie eksploatowane nieprzerwanym pasmem ciąż suczki. Pracując w schronisku dla zwierząt, wiele razy miałam styczność z psami uratowanymi z takich właśnie pseudohodowli. Wymagały one intensywnej i długotrwałej opieki weterynaryjnej, czasami nigdy nie dochodząc do pełni zdrowia. Większość prezentowała też cały wachlarz zaburzeń behawioralnych na tle lękowym. Bały się dotyku i widoku człowieka, otwartej przestrzeni, dźwięków, spacerów, innych zwierząt. Praca nad przywróceniem normalności w życie tak skrzywdzonych zwierząt potrafi ciągnąć się latami.

Jak rozpoznać pseudohodowlę psów?

Mam nadzieję, że powyższe argumenty skutecznie odstraszają od zakupu psów z podejrzanych źródeł. Pozostaje jednak nadal pytanie: jak rozpoznać, że mamy do czynienia z pseudohodowlą? Pierwsze co powinniśmy zrobić to sprawdzić, czy hodowla którą się interesujemy jest zarejestrowana. W naszym kraju jedyną oficjalną organizacją zrzeszającą hodowców i miłośników psów rasowych, która jest członkiem FCI, stanowi Związek Kynologiczny w Polsce. Na stronie internetowej ZKwP można szybko i bezpłatnie sprawdzić, czy dany hodowca znajduje się na liście zarejestrowanych hodowców. Również wyłącznie ZKwP posiada uprawnienia do wystawiania oryginalnego rodowodu psa, czyli dokumentu potwierdzającego genealogiczne pochodzenie zwierzęcia. Przed rozmową z hodowcą warto sprawdzić jak taki rodowód wygląda, żeby móc zweryfikować autentyczność przedstawianych nam dokumentów. Obok metryki uprawniającej do wyrobienia rodowodu w ZKwP rzetelnie prowadzona hodowla przekaże nam też inne dokumenty – umowę kupna-sprzedaży, uzupełnioną o wpisy weterynarza dotyczące szczepień i odrobaczeń książeczkę zdrowia oraz dokumentację wykonanych badań w kierunku chorób genetycznych.

Niestety samo zarejestrowanie hodowli nie zawsze gwarantuje odpowiedzialne jej prowadzenie, więc warto być wyczulonym na jeszcze kilka aspektów. Jak wspomniałam wcześniej zaalarmować nas powinna między innymi zbyt niska względem innych ofert rynkowych cena szczeniaków. Podejrzany może wydać się też pośpiech hodowcy przy realizacji sprzedaży albo pozorna uprzejmość np. chęć dowiezienia szczeniaczka do domu nabywcy. Uczciwi hodowcy nie proponują takich rozwiązań. Zawsze powinniśmy mieć możliwość obejrzenia miejsca, w którym żyją szczeniaki (i ich mama), zwiedzenia całego terenu hodowli oraz spokojnego, stopniowego zapoznania z wymarzonym pieskiem. Podczas wizyt w hodowli oczywiście miejmy oczy szeroko otwarte. Przyjrzyjmy się stanowi wszystkich pomieszczeń, wyglądowi psów i sposobowi, w jaki odnoszą się do nich opiekunowie. Dobremu hodowcy nie będzie przeszkadzać nasza ciekawość ani zadawane pytania. Wręcz przeciwnie – sam będzie chciał dowiedzieć się jak najwięcej o swoich klientach, by mieć pewność, że szczeniak trafi do dobrego domu.

Pseudohodowla – gdzie zgłosić?

Najskuteczniejszą metodą walki z pseudohodowcami jest oczywiście zaprzestanie kupowania psów z takich źródeł. Wiadomo, że tam gdzie nie ma popytu na towar, biznes przestaje być opłacalny. Zanim jednak świadomość wśród miłośników psów wzrośnie na tyle, że pseudohodowle w pełni stracą klientów, upłynie jeszcze sporo czasu. Dlatego, jeżeli napotkamy na swej drodze nieuczciwego hodowcę, warto zgłosić ów fakt odpowiednim organom, konkretnie Inspekcji Weterynaryjnej. Można też skorzystać z pomocy działających na danym terenie lub zajmujących się pomocą psom danej rasy organizacji prozwierzęcych. Pokierują one naszymi dalszymi działaniami i – co istotne – w wymagających tego przypadkach zadbają o odbiór zaniedbanych zwierząt, by następnie poszukać dla nich dobrych domów. Wreszcie pomocne może być także opisanie swoich doświadczeń z nieuczciwym hodowcą w Internecie, by z naszą opinią mogli zapoznać się inni potencjalni klienci, szukający odpowiedzialnie działających hodowli.

Autorka tekstu: trenerka Psiedszkola Irena Nowotczyńska

← Nowszy wpis
Poprzedni wpis →
Inne z tej kategorii
18/07/2022 Pies w nauce, Porady, pomysły, wskazówki, Z psem na co dzień
Przywołanie psa. Jak przywołać psa do siebie?

Ciężko zaprzeczyć, że przywołanie to najważniejsze i ratujące życie hasło. Dobrze wypracowane nie tylko pomaga nam w codziennym życiu, na […]

14/07/2022 Pies w nauce, Porady, pomysły, wskazówki, Z psem na co dzień
Hotele dla psów – czy to dobre rozwiązanie na okres urlopu?

Urlop… Z jednej strony czas błogiego wypoczynku, z drugiej zaś strony kwestia wyjazdu może nam spędzać sen z powiek. Nie […]

12/06/2022 Pies w nauce, Porady, pomysły, wskazówki, Z psem na co dzień
Mowa psa. Jak komunikują się psy?

Jeśli był_ś kiedyś w Bułgarii to najpewniej zaskoczył Cię fakt, że w tym kraju potakiwanie głową oznacza “nie”, a kiwanie […]

Zapisz się Rysunek psa
Facebook Instagram Zaloguj się

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

×