Pies na prezent – dlaczego to nie jest dobry pomysł?

02/12/2021 Z psem na co dzień

Przed nami magiczny czas świąt, przygotowań oraz świątecznych zakupów, w ramach których oczywiście kluczowe stają się prezenty dla naszych bliskich! To czas, w którym myślimy o innych i o tym, co mogłoby sprawić im przyjemność, o czy marzą i co wywoła uśmiech na ich twarzach, gdy rozpakują już swój prezent spod choinki.

Ale to też moment, w którym pojawia się wiele kampanii w telewizji i internecie dotyczących psów jako niechcianych prezentów świątecznych. Kampanie przestrzegają przed kupowaniem psa pod choinkę i pokazują przykre statystyki zwierząt porzucanych po świętach. W tym artykule wspólnie zastanowimy się, czy pies jako prezent to dobry pomysł i jeśli nie to dlaczego? Poruszymy kilka kwestii, o których należy pamiętać i wziąć pod uwagę, gdy zaczniemy rozważać taki pomysł.

Zwierzęta na prezent głównie trafiają do dzieci, ale niejednokrotnie zdarza się, że osobą obdarowaną jest ktoś dorosły, nie raz są to starsze i samotne osoby, którym zwierzak ma dotrzymać towarzystwa lub zmusić do aktywności fizycznej. Intencje dobre, ale czy na pewno zwierzęta na prezent to dobry pomysł? Czy na pewno osoba obdarowywana będzie zadowolona, i co ważne, czy podoła niespodziewanej opiece nad czworonogiem? I czy w tym wszystkim nie zostają czasami zapomniane potrzeby psa?

Dlaczego zwierzę nie jest dobrym pomysłem na prezent?

Myślę, że nikomu nie trzeba mówić jak dużą odpowiedzialnością jest opieka nad zwierzęciem. Większą lub mniejszą, w zależności od gatunku – ale nawet opieka nad rybką wymaga odpowiedniej wiedzy, aby niczego jej nie zabrakło i żyła w odpowiednich dla swojego gatunku warunkach. W przypadku psów odpowiedzialność ta jest ogromna i przyszły opiekun czworonoga zdecydowanie powinien samodzielnie podjąć decyzję, że chce taką odpowiedzialność na siebie wziąć.

Częstym argumentem jest to, że psem obdarowuje się czasami osobę, o której wiemy, że myśli o psie, jest finansowo zabezpieczona i gotowa podjąć się takiej odpowiedzialności. Ale moim zdaniem to wciąż nie do końca dobry argument. Psy są różne, mają różne charaktery, jest ogromny wachlarz psów rasowych oraz ogromna ilość różniących się od siebie psów w schroniskach. Niezależnie od tego skąd bierze się psa, odpowiednie dopasowanie do trybu życia i możliwości przyszłego opiekuna jest kluczowe przy podejmowaniu decyzji o kupnie lub adopcji psa. Uważam, że nie powinno się podejmować tej decyzji za kogoś. To w końcu obradowana osoba ma się czuć z psem dobrze i żyć wspólnie przez kolejne kilka czy kilkanaście lat.

Jeszcze gorszą sytuacją jest obdarowywanie psem osoby, która nigdy nie wspominała o chęci posiadania zwierzaka. Są to często osoby samotne, w żałobie czy w depresji, a zwierzak ma im dotrzymać towarzystwa, poprawić humor. Czasami też ma po prostu zmusić do częstszego ruchu i wychodzenia na spacery. Ale czy to nie brzmi jak uszczęśliwianie na siłę? Jaką mamy pewność, że danej osobie pies faktycznie polepszy nastrój, a nie tylko pogorszy nakładając kolejne, niechciane obowiązki na głowę, gdy ciężko poradzić sobie i bez psa? Co się stanie ze zwierzakiem, gdy osoba obdarowana nie poradzi sobie z nim? Czy sami weźmiemy go pod opiekę na kolejnych kilkanaście lat? Niestety zdarza się, że taki pies w najlepszym przypadku trafia do nowej rodziny, przechodząc stres kolejnej zmiany otoczenia, a w najgorszym zostanie po prostu wyrzucony na ulicę lub oddany do schroniska – czy to w porządku wobec niczego winnemu czworonoga?

A co z dziećmi? Czy pies w prezencie dla nich to dobry pomysł? Teoretycznie świadomy rodzic wie, że biorąc psa, to nie dziecko będzie za wszystko odpowiedzialne i wiele obowiązków spadnie na niego. Opłacanie weterynarza, kupowanie jedzenia, często też większa część spacerów. Dlatego też w dużej mierze pies jest w takiej sytuacji prezentem dla całej rodziny, a nie tylko dla dziecka. Oczywiście rozumiem, że rodzice chcą sprawić dziecku ogromną niespodziankę, wiedząc, że jest to jedno z największych jego marzeń. Muszą jednak pamiętać, że po okresie euforii często przychodzi zniechęcenie i znużenie codziennymi obowiązkami. Dlatego taka decyzja musi być naprawdę dobrze przemyślana i osobiście uważam, że warto, aby dziecko w tym procesie uczestniczyło, żeby wiedziało z czym wiąże się obecność psa w domu oraz żeby potrafiło respektować jego potrzeby i świadomie uczestniczyć w opiece nad nim. Wspólne odwiedzenie hodowli lub spacery zapoznawcze w schronisku to może być ogromna lekcja dla młodego człowieka. Dlatego myślę, że zamiast niespodzianki warto wspólnie, rodzinnie podjąć decyzję o nowym członku rodziny.

Zwierzę jako prezent pod choinkę. Dlaczego to zły pomysł?

Jest jeszcze jeden powód dlaczego pies jako prezent na święta to nienajlepszy pomysł. W wielu domach okres świąteczny to bieganina i dużo zamieszania. Sama Wigilia i Święta to często goście w domu lub nasze wizytacje u rodziny. Wyobraźmy sobie w tym wszystkim psa, który dopiero co zmienił całe swoje życie zamieniając hodowlę, schronisko czy fundacyjny dom na nasze mieszkanie. Okrzyki radości, wiele rąk chcących pogłaskać czy pobawić się z psem, zamieszanie, hałas. To nie są najlepsze warunki na rozpoczęcie nowego życia i na przyzwyczajenie się do zmian. Pies powinien mieć czas na oswojenie się i stopniowe poznawanie nowych osób, dużo czasu na sen – Święta często z goła odbiegają od takich warunków.

A co gdy wszyscy są gotowi na przyjęcie psa pod swój dach?

W gruncie rzeczy w sytuacji, gdy cała rodzina wspólnie podejmuje decyzję o nowym, czworonożnym członku rodziny, zrobienie sobie i samemu psu prezentu nie jest niczym złym. Ale niech to nie będzie żywa niespodzianka w pudełeczku, tylko wspólne zainicjowanie procesu kupowania/adopcji psa. Niech świadomie uczestniczą w tym wszyscy domownicy. Dodatkowo dobrym pomysłem byłoby zrobienie tego na kilka tygodni przed Świętami lub po nich tak, aby czas w domu był bardziej spokojny, a pies powoli mógł zaadaptować się do nowych warunków.

Mam nadzieję, że udało mi się opisać i zamknąć temat czworonożnych prezentów świątecznych! Cieszcie się świątecznym szaleństwem, życzę Wam, aby ten czas był dla Was wyjątkowy, ciepły i rodzinny. 😊

Autorka tekstu: trenerka Psiedszkola Agata Szczepanik

← Nowszy wpis
Poprzedni wpis →
Inne z tej kategorii
18/07/2022 Pies w nauce, Porady, pomysły, wskazówki, Z psem na co dzień
Przywołanie psa. Jak przywołać psa do siebie?

Ciężko zaprzeczyć, że przywołanie to najważniejsze i ratujące życie hasło. Dobrze wypracowane nie tylko pomaga nam w codziennym życiu, na […]

14/07/2022 Pies w nauce, Porady, pomysły, wskazówki, Z psem na co dzień
Hotele dla psów – czy to dobre rozwiązanie na okres urlopu?

Urlop… Z jednej strony czas błogiego wypoczynku, z drugiej zaś strony kwestia wyjazdu może nam spędzać sen z powiek. Nie […]

12/06/2022 Pies w nauce, Porady, pomysły, wskazówki, Z psem na co dzień
Mowa psa. Jak komunikują się psy?

Jeśli był_ś kiedyś w Bułgarii to najpewniej zaskoczył Cię fakt, że w tym kraju potakiwanie głową oznacza “nie”, a kiwanie […]

Zapisz się Rysunek psa
Facebook Instagram Zaloguj się

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

×